Aktualności

Kopalnia "Bobrek - Centrum" bezpardownowo niszczy nasze miasto. Co na to Bytomianie i cała Polska?
Autor: Tomasz ĆwiekDodano: 21 stycznia 2012r.
   Szkody górnicze powstające w wyniku bezmyślnej eksploatacji górniczej pod naszym miastem mogą doprowadzić do kolejnych pęknięć domów i kolejnych katastrof budowlanych. Związkowcy górniczy protestują przeciwko przeciwdziałaniom takiej sytuacji... Czy my, Bytomianie nic nie możemy zrobić?
O tym szerzej w skrócie z konferencji http://www.bytom.pl/pl/10/1326796202/1

URODZINY ZBZ
Autor: Tomasz ĆwiekDodano: 5 grudnia 2011r.
   Już minęły 4 lata funkcjonowania Zrzeszenia Bytomskich Zarządców. W tym czasie wiele spraw zostało zrealizowanych a jeszcze więcej dzięki naszej działalności uporządkowaliśmy w sferze mieszkaniowej naszego miasta. Nasze grono stale się powiększa i liczymy ze za kolejne 4 lata wszyscy prywatni zarządcy w naszym mieście będą się wzajemnie wspierać i mówić jednym głosem w obronie bytomskich nieruchomości.

Zbiórka elektrosprzętu
Autor: Dodano: 21 października 2011r.
   Informujemy, że została zorganizowana kolejna akcja mobilnej zbiórki zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego.
Wszystkich mieszkańców Bytomia zapraszamy do bezpłatnego oddawania zużytego sprzętu do mobilnego punktu zbiórki - samochodu ciężarowego oznakowanego logo firmy „Remondis Medison”
Zbiórka przeprowadzana będzie w kolejne soboty wg harmonogramu:
Szombierki – 29.10.2011 r.
ul. Wyzwolenia 8 - parking 9:00 - 9:45
ul. Tatrzańska 3 - parking 10:00 - 10:45
ul. Orzegowska 16 - parking w pobliżu przedszkola 11:00 - 11:45
ul. Orzegowska 52 - parking przed blokiem 12:00 - 12:45
ul. Grota-Roweckiego 7 - w pobliżu pawilonu
handlowo-usługowego 13:00 - 13:45
Stolarzowice i Górniki – 5.11.2011
ul. Żołnierska 50 - skrzyżowanie z ul Pokoju 9:00 - 9:45
ul. Zgrzebnioka 8 - skrzyżowanie z ul. Radosną 10:00 - 10:45
ul. Ossolińskiego 14 11:00 - 11:45
ul. Gombrowicza 60 - skrzyżowanie z ul. Damrota 12:00 - 12:45
pl. Witkiewicza - parking przy OSP 13:00 - 13:45
Karb i Bobrek – 12.11.2011
ul. Falista – plac naprzeciwko nr 7a 9:00 - 9:45
ul. Worpie 10 10:00 - 10:45
ul. Konstytucji 56 11:00 - 11:45
ul. Pod Brzozami - w pobliżu nr 37 12:00 - 12:45
Łagiewniki i Rozbark – 19.11.2011
ul. Chorzowska 57 - parking 9:00 - 9:45
ul. Głowackiego 10 10:00 - 10:45
ul. Romanowskiego 11 11:00 - 11:45
ul. Adamka 26 - parking 12:00 - 12:45
Stroszek – 26.11.2011
Plac Żeromskiego 22 - parking od ul. Strzelców Bytomskich 9:00 - 9:45
ul. Szymały 122 - parking w pobliżu przedszkola 10:00 - 10:45
ul. Hlonda 99 - w pobliżu hali PEC 11:00 - 11:45
ul. Wojciechowskiego 1 - w pobliżu zatoki autobusowej 12:00 - 12:45
ul. Rydza Śmigłego 54 - parking przed Adm. SM Osiedla Stroszek 13:00 - 13:45
Centrum i Rozbark - 3.12.2011
ul. Wrocławska 57 8:00 - 8:45
ul. Olimpijska - parking przed stadionem Polonia Bytom 9:00 - 9:45
ul. Pułaskiego 71 - parking przed halą lodowiska sztucznego 10:00 - 10:45
ul. Kolejowa 1 - parking przed DH Supersam 11:00 - 11:45
ul. Stawowa 4 12:00 - 12:45
ul. Alojzjanów 34 13:00 - 13:45
pl. Jana III Sobieskiego 14:00 - 14:45
Miechowice – 10.12.2011
ul. Plac Słoneczny 2 9:00 - 9:45
ul. Stolarzowicka 78 10:00 - 10:45
ul. Felińskiego 61 11:00 - 11:45
ul. Francuska - skrzyżowanie z ul. Wiosny Ludów 12:00 - 12:45
ul. Racjonalizatorów 46 13:00 - 13:45


powered by COMBOY's NEWS


Kopalnia "Bobrek - Centrum" bezpardownowo niszczy nasze miasto. Co na to Bytomianie i cała Polska?
Autor: Tomasz ĆwiekDodano: 21 stycznia 2012r.
   Szkody górnicze powstające w wyniku bezmyślnej eksploatacji górniczej pod naszym miastem mogą doprowadzić do kolejnych pęknięć domów i kolejnych katastrof budowlanych. Związkowcy górniczy protestują przeciwko przeciwdziałaniom takiej sytuacji... Czy my, Bytomianie nic nie możemy zrobić?
O tym szerzej w skrócie z konferencji http://www.bytom.pl/pl/10/1326796202/1

URODZINY ZBZ
Autor: Tomasz ĆwiekDodano: 5 grudnia 2011r.
   Już minęły 4 lata funkcjonowania Zrzeszenia Bytomskich Zarządców. W tym czasie wiele spraw zostało zrealizowanych a jeszcze więcej dzięki naszej działalności uporządkowaliśmy w sferze mieszkaniowej naszego miasta. Nasze grono stale się powiększa i liczymy ze za kolejne 4 lata wszyscy prywatni zarządcy w naszym mieście będą się wzajemnie wspierać i mówić jednym głosem w obronie bytomskich nieruchomości.

Zbiórka elektrosprzętu
Autor: Dodano: 21 października 2011r.
   Informujemy, że została zorganizowana kolejna akcja mobilnej zbiórki zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego.
Wszystkich mieszkańców Bytomia zapraszamy do bezpłatnego oddawania zużytego sprzętu do mobilnego punktu zbiórki - samochodu ciężarowego oznakowanego logo firmy „Remondis Medison”
Zbiórka przeprowadzana będzie w kolejne soboty wg harmonogramu:
Szombierki – 29.10.2011 r.
ul. Wyzwolenia 8 - parking 9:00 - 9:45
ul. Tatrzańska 3 - parking 10:00 - 10:45
ul. Orzegowska 16 - parking w pobliżu przedszkola 11:00 - 11:45
ul. Orzegowska 52 - parking przed blokiem 12:00 - 12:45
ul. Grota-Roweckiego 7 - w pobliżu pawilonu
handlowo-usługowego 13:00 - 13:45
Stolarzowice i Górniki – 5.11.2011
ul. Żołnierska 50 - skrzyżowanie z ul Pokoju 9:00 - 9:45
ul. Zgrzebnioka 8 - skrzyżowanie z ul. Radosną 10:00 - 10:45
ul. Ossolińskiego 14 11:00 - 11:45
ul. Gombrowicza 60 - skrzyżowanie z ul. Damrota 12:00 - 12:45
pl. Witkiewicza - parking przy OSP 13:00 - 13:45
Karb i Bobrek – 12.11.2011
ul. Falista – plac naprzeciwko nr 7a 9:00 - 9:45
ul. Worpie 10 10:00 - 10:45
ul. Konstytucji 56 11:00 - 11:45
ul. Pod Brzozami - w pobliżu nr 37 12:00 - 12:45
Łagiewniki i Rozbark – 19.11.2011
ul. Chorzowska 57 - parking 9:00 - 9:45
ul. Głowackiego 10 10:00 - 10:45
ul. Romanowskiego 11 11:00 - 11:45
ul. Adamka 26 - parking 12:00 - 12:45
Stroszek – 26.11.2011
Plac Żeromskiego 22 - parking od ul. Strzelców Bytomskich 9:00 - 9:45
ul. Szymały 122 - parking w pobliżu przedszkola 10:00 - 10:45
ul. Hlonda 99 - w pobliżu hali PEC 11:00 - 11:45
ul. Wojciechowskiego 1 - w pobliżu zatoki autobusowej 12:00 - 12:45
ul. Rydza Śmigłego 54 - parking przed Adm. SM Osiedla Stroszek 13:00 - 13:45
Centrum i Rozbark - 3.12.2011
ul. Wrocławska 57 8:00 - 8:45
ul. Olimpijska - parking przed stadionem Polonia Bytom 9:00 - 9:45
ul. Pułaskiego 71 - parking przed halą lodowiska sztucznego 10:00 - 10:45
ul. Kolejowa 1 - parking przed DH Supersam 11:00 - 11:45
ul. Stawowa 4 12:00 - 12:45
ul. Alojzjanów 34 13:00 - 13:45
pl. Jana III Sobieskiego 14:00 - 14:45
Miechowice – 10.12.2011
ul. Plac Słoneczny 2 9:00 - 9:45
ul. Stolarzowicka 78 10:00 - 10:45
ul. Felińskiego 61 11:00 - 11:45
ul. Francuska - skrzyżowanie z ul. Wiosny Ludów 12:00 - 12:45
ul. Racjonalizatorów 46 13:00 - 13:45


Apel zarządców ws ekploatacji górniczej a działania ratusza.
Autor: Tomasz ĆwiekDodano: 19 września 2011r.
   Czy bytomska dzielnica Karb zapadnie się pod ziemię? Tak rozpoczyna się artykuł w "interwencji" na stronach internetowych Interii.
Swoje domy musiało opuścić ponad 140 osób. Budynki, w których pękają ściany, grożą zawaleniem z powodu szkód górniczych. Dziś wiadomo, że problem nie dotyczy tylko kamienic, ale także został uszkodzony most, wodociągi i budynek przedszkola. Osoby, które już opuściły swoje mieszkania, boja się o swoją przyszłość.

Zrzeszenie Bytomskich Zarządców w roku 2009 wystąpiło do Prezydenta Bytomia alarmując o stanie kamienic w rejonie wstrząsów. Zostało zorganizowane spotkanie / prelekcja na sali sesyjnej dla bytomskich zarządców, gdzie Pani geolog zapewniła iż wstrząsy, które odczuwają Bytomianie to wstrząsy sejsmiczne. Ich źródło sięga daleko poniżej wydobycia w związku z czym eksploatacja górnicza jest nie ma wpływu na pękające ściany budynków... Co więcej nie może być mowy o jakimkolwiek zagrożeniu dla nieruchomości w miejscach wydobycia i niepotrzebnie zarządcy tak się niepokoją.

Skutki takiej polityki mieliśmy okazję poznać po 2 latach.

Nasze sugestie aby zorganizować spotkanie i doprowadzić do porozumienia pomiędzy Kompanią Węglową a Prezydentem Bytomia na wzór "katowicki" i omówić kwestię eksploatacji idącą w kierunku peryferii naszego miasta, też spotkała się z odmową.

Na bieżąco w Bytomiu są podejmowane decyzje dotyczące nieruchomości przez ludzi bez kwalifikacji i spoza naszego miasta. To nas i mieszkańców i zarządców niepokoi. Na razie czekamy na dalsze decyzje ale obecne przywiązanie Prezydenta do ludzi niekompetentnych np. z Zarządu ZBM, przeniesionego do nowotworzonej spółki miejskiej jest co najmniej niepoKOJący....

Numeracja nieruchomości w świetle przepisów
Autor: Tomasz Ćwiek / ...Dodano: 31 maja 2011r.
   Ze względu na nieco "ekscentryczne" podejście władz Bytomia do tematu tabliczek oznaczających numer budynku przytaczam parę aspektów prawnych tej materii:
Obecnie kwestie numeracji nieruchomości są regulowane przepisami ustawy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (tekst jednolity Dz. U. z 2005 r2 Nr 40, poz. 2027, z późn. zm.). Stanowią one, w rozdziale 8a „Numeracja porządkowa nieruchomości w miejscowościach”, że właściciele nieruchomości zabudowanych oraz nieruchomości przeznaczonych pod zabudowę zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego są obowiązani umieścić na nieruchomości, w widocznym miejscu, tabliczkę z numerem porządkowym nieruchomości oraz utrzymywać ją w należytym stanie. Oznaczanie nieruchomości następuje z urzędu lub na wniosek właściciela lub zarządcy nieruchomości, a o oznaczeniu nieruchomości właściwy organ gminy zawiadamia na piśmie właściciela nieruchomości.

Zgodnie z art. 18 ust. 2 pkt 13 ustawy o samorządzie gminnym (Dz.U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1591, z późn. zm.) jednym z zadań gminy jest nadawanie nazw ulic i placów będących drogami publicznymi lub nazw dróg wewnętrznych w rozumieniu ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych. A zgodnie z wyrokiem NSA w Warszawie z 19 lipca 2005 r. (OSK 1794/04, Lex nr 190614) kompetencja rady gminy w tym zakresie obejmuje także nadawanie nazw niektórym ulicom niepublicznym - wewnętrznym, w rozumieniu ustawy o drogach publicznych (wyłączone są takie drogi wewnętrzne, które nie mają cechy ogólnej dostępności np. dojazdy do gruntów rolnych czy drogi dojazdowe do obiektów użytkowanych przez przedsiębiorców). Związane jest to z nałożeniem na gminę także obowiązków w zakresie oznaczenia, utrzymywania w należytym stanie tabliczek z nazwami, oznaczania numerami porządkowymi nieruchomości zabudowanych, prowadzenia i aktualizowania ich ewidencji, bo obowiązki te wiążą się, zdaniem sądu, z koniecznością nadawania nazw ulicom, które nie stanowią dróg publicznych.

Oznaczanie nieruchomości numerami porządkowymi, a także prowadzenie i aktualizowanie ewidencji numeracji porządkowej nieruchomości to zadania własne gminy przydzielone im na mocy ustawy z dnia 17 maja 1990 r. o podziale zadań i kompetencji określonych w ustawach szczególnych pomiędzy organy gminy a organy administracji rządowej oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz.U. Nr 34, poz. 198 z późn. zm.). Do zadań gminy należy:

1) umieszczanie i utrzymywanie w należytym stanie tabliczek z nazwami ulic i placów w miastach oraz innych miejscowościach na obszarze gminy;

2) ustalanie numerów porządkowych nieruchomości zabudowanych oraz nieruchomości przeznaczonych pod zabudowę zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, a także prowadzenie i aktualizowanie ewidencji numeracji porządkowej nieruchomości.

Obowiązkiem nie tylko właścicieli budynków, ale także właścicieli ogrodzonych działek niezabudowanych, jest umieszczanie na nieruchomości, w widocznym miejscu, tabliczek z numerem porządkowym nieruchomości oraz utrzymywanie ich w należytym stanie. Właściciel lub zarządca nieruchomości są obowiązani terminie dwóch tygodni od otrzymania zawiadomienia o oznaczeniu nieruchomości numerem porządkowym, umieścić (na budynku lub ogrodzeniu) w widocznym miejscu tabliczkę z wyraźnym numerem nieruchomości.

Sposób ustalania numerów porządkowych oraz oznaczania nimi nieruchomości, uwzględniając w szczególności, że oznaczenie nieruchomości numerem porządkowym następuje z urzędu lub na wniosek właściciela nieruchomości określony został w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 28 października 2004 r. w sprawie numeracji porządkowej nieruchomości (Dz. U. Nr 243, poz. 2432).(Dz. U. z dnia 15 listopada 2004 r.).

Wynikają z niego następujące zasady:

W miastach oraz innych miejscowościach, numery porządkowe nieruchomości ustala się odrębnie dla każdej ulicy i każdego placu.
Dla miejscowości nieposiadających ulic lub placów albo posiadających ulice lub place bez nazw ustala się jedną numerację porządkową nieruchomości.
Jeżeli w miejscowości tylko część nieruchomości przylega do ulic lub placów z nazwami, stosuje się do nich zasadę opisana w pkt 1, a dla wszystkich nieruchomości przylegających do ulic lub placów bez nazw albo nieprzylegających do nich ustala się odrębną numerację.
Dla wsi i związanych z nią osad, kolonii, przysiółków i ich części można wprowadzić wspólną numerację porządkową nieruchomości, o ile stanowią jeden obręb ewidencji gruntów i budynków.
Każda nieruchomość powinna mieć jeden numer porządkowy. Tym samym numerem porządkowym oznacza się również budynki położone na nieruchomości, nawet jeżeli stanowią odrębny od gruntu przedmiot własności. Z tym zastrzeżeniem, że:

- nieruchomość, na której znajduje się więcej niż jeden budynek położony frontem do ulicy, oznacza się numerem porządkowym złożonym z kilku kolejnych numerów, stosownie do liczby istniejących na tej nieruchomości budynków położonych frontem do ulicy, a w przypadku gdy kolejnych numerów jest więcej niż trzy, podaje się numer najniższy i najwyższy, oddzielone myślnikiem, przy czym budynki oznacza się kolejnymi numerami, które składają się na numer nieruchomości,

- jeżeli budynek został wybudowany na gruntach wchodzących w skład dwóch lub więcej nieruchomości, budynek ten oznacza się numerem porządkowym złożonym z kilku kolejnych numerów, stosownie do liczby nieruchomości oznaczonych uprzednio odrębnymi numerami porządkowymi,

- dwie lub większą liczbę nieruchomości przylegających do siebie i wykorzystywanych jako jedna całość gospodarcza przez zakład przemysłowy lub usługowy, gospodarstwo rolne lub leśne albo stanowiących pracownicze ogrody działkowe lub teren zabudowany domami campingowymi pod wspólnym zarządem oznacza się jednym numerem porządkowym, złożonym z kilku kolejnych numerów, stosownie do liczby nieruchomości oznaczonych uprzednio odrębnymi numerami porządkowymi,

Jeżeli na nieruchomości oprócz budynku przylegającego do ulicy znajduje się jeden lub większa liczba budynków położonych w głębi nieruchomości, wówczas budynki te oznacza się numerem porządkowym, który ma cała nieruchomość, z dodatkowym oznaczeniem kolejnymi wielkimi literami alfabetu łacińskiego, z wyłączeniem liter właściwych wyłącznie językowi polskiemu. Ale zasady tej nie stosuje się do budynków z pomieszczeniami nieprzeznaczonymi na stały pobyt ludzi, w szczególności budynków gospodarczych oraz magazynowych. Budynki te można w opisany sposób oznaczyć numerem porządkowym ale dopiero na wniosek właściciela nieruchomości.
W przypadku podziału nieruchomości na dwie albo więcej nieruchomości przylegających do ulicy, można wprowadzić do istniejącej już numeracji dodatkowe oznaczenie dla poszczególnych nowo utworzonych nieruchomości, poprzez dodanie do istniejących numerów małych liter alfabetu łacińskiego, z wyłączeniem liter właściwych wyłącznie językowi polskiemu.
W przypadku podziału nieruchomości albo scalenia i podziału nieruchomości, a także w przypadku, gdy podział albo scalenie i podział nieruchomości sąsiedniej uzasadniają potrzebę wprowadzenia nowej numeracji, ustala się nową numerację porządkową nieruchomości.

9. Nieruchomości przylegające do ulic lub placów oznacza się kolejnymi numerami porządkowymi, w sposób stosowany już w danej miejscowości. W innych przypadkach stosuje się następujący sposób oznaczania nieruchomości:

- numery porządkowe nieruchomości wzdłuż ulic głównych powinny wzrastać w kierunku od centrum miasta ku jego granicom albo z południa na północ oraz ze wschodu na zachód,

- numery porządkowe nieruchomości wzdłuż ulic bocznych powinny wzrastać, poczynając od głównej ulicy w kierunku granic miasta,

- nieruchomości po lewej stronie ulicy w kierunku zwiększających się numerów oznacza się numerami nieparzystymi, a po prawej stronie parzystymi,

- nieruchomości przylegające do placów powinny mieć numerację ciągłą, która powinna wzrastać, poczynając od naroża placu przy głównej ulicy, zgodnie z kierunkiem obrotu wskazówek zegara,

- jeżeli plac powstaje z rozszerzenia lub skrzyżowania ulic, nieruchomości położone przy placu oznacza się kolejno numerami porządkowymi jednej z ulic przechodzącej przez plac.

Nieruchomości przylegające do dwóch lub większej liczby ulic lub placów oznacza się numerami porządkowymi od jednej z przylegających ulic. A jeżeli oprócz budynku przylegającego bezpośrednio do ulicy znajduje się jeden lub większa liczba budynków położonych w głębi nieruchomości, wówczas budynki te oznacza się numerem porządkowym w sposób określony w pkt 6.

W przypadku gdy oznaczenie nieruchomości numerem porządkowym następuje z urzędu, o fakcie oznaczenia nieruchomości numerem porządkowym zawiadamia się pisemnie właściciela (współwłaścicieli) ujawnionego w ewidencji gruntów i budynków (katastrze nieruchomości), a w przypadku braku takiego właściciela - inną osobę lub osoby ujawnione w tej ewidencji.

Jeżeli oznaczenie nieruchomości numerem porządkowym następuje na wniosek właściciela lub osoby faktycznie władającej nieruchomością, o fakcie oznaczenia nieruchomości numerem porządkowym zawiadamia się pisemnie wnioskodawcę.

Oznaczania numerami porządkowymi nieruchomości na terenach zamkniętych dokonuje się w porozumieniu z zarządcami tych terenów.

Zawiadomienie właściciela nieruchomości o nadaniu jej numeru porządkowego ma charakter czynności materialno-technicznej, zatem właściciel nie może nie uznawać nadanego numeru porządkowego lub twierdzić, że jest on inny (por. decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu z 18 stycznia 2007 r., SKO4104/1/06/07).

Nie oznacza to jednak, że w przypadku zawiadomienia o nadaniu nieruchomości z urzędu numeru porządkowego właściciel nieruchomości jest w ogóle pozbawiony środków ochrony prawnej. Zawiadomienie to bowiem, jako czynność materialno-techniczna jest jedną z form działalności organów administracji publicznej poddanych kontroli sądowej. Zatem, odpowiednio do art. 3 § 2 pkt 4 w związku z art. 50 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, na tego typu czynności przysługuje skarga do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Skargę taką można wnieść po uprzednim wezwaniu na piśmie właściwego organu do usunięcia naruszenia prawa - w terminie czternastu dni od dnia, w którym skarżący dowiedział się lub mógł się dowiedzieć o wydaniu aktu lub podjęciu innej czynności. Właściwym do rozstrzygnięcia w kwestii wezwania do usunięcia naruszenia prawa jest organ, który podjął kwestionowaną czynność (w tym przypadku wójt, burmistrz lub prezydent miasta).

Tabliczka z numerem porządkowym nieruchomości powinna być umieszczona w widocznym miejscu (na budynku lub na ogrodzeniu nieruchomości). Jeżeli budynek jest położony w głębi nieruchomości, która jest ogrodzona od ulicy, tabliczkę z numerem porządkowym nieruchomości umieszcza się również na ogrodzeniu. Jak wynika z innych przepisów, tabliczka a numerem porządkowym powinna być też oświetlona.

W miejscowościach posiadających ulice lub place z nazwami - na tabliczce z numerem porządkowym nieruchomości powinna być podana również nazwa ulicy lub placu, a w miejscowościach bez ulic lub placów albo posiadających ulice lub place bez nazw - nazwa miejscowości.

Za niedopełnienie opisanych wyżej wymagań grożą określone kary.

Zgodnie z art. 64 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (tekst jednolity Dz. U. z 2007 r. Nr 109, poz. 756, z późn. zm.), kto będąc właścicielem, zarządcą, dozorcą lub użytkownikiem nieruchomości, nie dopełnia obowiązku umieszczenia w odpowiednim miejscu albo utrzymania w należytym stanie tabliczki z numerem porządkowym nieruchomości, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany. Tej samej karze podlega, kto nie dopełnia obowiązku oświetlenia tabliczki z numerem porządkowym nieruchomości.

Natomiast (zgodnie z art. 143 § 1 Kodeksu wykroczeń) kto ze złośliwości lub swawoli utrudnia lub uniemożliwia korzystanie z urządzeń przeznaczonych do użytku publicznego, a w szczególności uszkadza lub usuwa oznaczenie nazwy miejscowości, ulicy, placu lub nieruchomości podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

Dla potrzeb stosowania przepisów dotyczących oznaczania nieruchomości numerami porządkowymi stosuje się pojęcie nieruchomości jakim posługuje się Kodeks cywilny (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 14 maja 2007 r. (IV SA/Wa 398/07, LEX nr 347017).

Jaką rolę pełni obecnie ZBM?
Autor: Dodano: 7 kwietnia 2011r.
   W uchwale z 20.10.2010 r. Sąd Najwyższy orzekł, że nieważna jest umowa nieodpłatnego przekazania w użytkowanie spółce komunalnej budynków, mieszkań lub gruntów należących do gminnego zasobu nieruchomości (III CZP 70/10).

W lipcu 2004 r. gmina Bytom, za zgodą Rady Miasta, ustanowiła nieodpłatnie na kilku budynkach mieszkalnych prawo użytkowania na rzecz komunalnej spółki Zakładu Budynków Miejskich. Do jednego z tych mieszkań w budynku objętym tą umową włamała się Bożena K. i zamieszkała tam z trójką dzieci. Wówczas Zakład Budynków Miejskich wystąpił przeciwko niej i dzieciom z żądaniem eksmisji.

Sąd I instancji uwzględnił to żądanie, stwierdzając, że spółka ta, będąc użytkownikiem, ma prawo wnieść tego rodzaju powództwo. Powołano się na art. 222 § 1 KC w związku z art. 251 KC. W wyroku pominięto jednak sprawę lokalu socjalnego odwołując się do uchwały Sądu Najwyższego z 20.5.2005 r. (III CZP 6/05). SN uznał w niej, że w wyroku nakazującym opróżnienie lokalu przez osobę, która samowolnie go zajmuje, sąd kwestią lokalu socjalnego się nie zajmuje, ponieważ prawo do takiego lokalu osobie tej nie przysługuje. Pani Bożena K. wniosła apelację do sądu II instancji, powołując się na trudną sytuacją zdrowotną i rodzinną, poza tym zajęte mieszkanie wyremontowała i utrzymywała je.

Natomiast sąd II instancji, przed rozpatrzeniem apelacji, zaczął zastanawiać się, czy umowa z 2004 r. ustanawiająca na rzecz spółki użytkowanie jest ważna i czy istotnie stała się ona użytkownikiem nieruchomości, w której znajduje się sporny lokal. Kwestia ustalenie ważności przedmiotowej umowy miała kluczowe znaczenie, gdyż przesądzała o tym, czy spółka ma prawo do występowania z żądaniem eksmisji.

To pytanie prawne sąd II instancji skierował do SN. Przyczyną wątpliwości stały się dwa przepisy ustawy z 21.8.1997 r. o gospodarce nieruchomościami odnoszące się do gospodarowania nieruchomościami stanowiącymi własność Skarbu Państwa oraz własność jednostki samorządu terytorialnego, a więc przede wszystkim gminy. Chodzi o wzajemny stosunek art. 13 ust. 1 oraz art. 14 ust. 2 tej ustawy. Czy art. 13 ust. 1 ustawy stanowi zasadę, a art. 14 ust. 2 jest od niej wyjątkiem i czy użytkowanie może być ustanowione nieodpłatnie tylko w sytuacjach wskazanych w art. 14 ust. 2 ustawy, tj. gdy Skarb Państwa ustanawia je na rzecz gminy, czy innej jednostki samorządu terytorialnego, a taka jednostka na rzecz Skarbu Państwa lub innej takiej jednostki. O tym, czy użytkowanie będzie odpłatne czy nie, decyduje wola stron oceniana przez pryzmat przepisów KC.

W tym kontekście można argumentować, że art. 14 ust. 2 ustawy należy do stosunkowo nielicznych przepisów ustanawiających wyjątek od zasady pełnej ekwiwalentności w rozporządzeniu mieniem publicznym, którą wywieść można z art. 12 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Reasumując, należy zatem stwierdzić, że użytkowanie na rzecz każdego innego podmiotu niż wskazane w art. 14 ust. 2 może być ustanowione tylko odpłatnie.

Rozliczanie budynków we wspólnocie.
Autor: Dodano: 28 marca 2011r.
   Czy jest możliwe aby jedna wspólnota mieszkaniowa składająca się z kilku budynków była rozliczna z kosztów zarządzania i remontów oddzielnie na poszczególne budynki albo zaciągnięcie kredytu na remont przez mieszkańców jednego z budynków tak, aby za spłacanie kredytu odpowiadali tylko mieszkańcy tego budynku?

Otóż, ustawa o własności lokali stwierdza, że wszelkie rozliczenia kosztów utrzymania nieruchomości wspólnej muszą być oparte o udziały i nie ma znaczenia, czy wspólnota znajduje się w jednym budynku, czy kilku. Można oczywiście wspólnotę podzielić ale nie zawsze jest to najlepsze rozwiązanie. Natomiast jest przez niektóre wspólnoty stosowane pewne obejście zapisów ustawowych oparte na podjęciu uchwały, gdzie koszty utrzymania każdego bloku mają być rozliczane oddzielnie. Jeżeli nikt takiej uchwały by do sądu nie zaskarżył to stałaby się ona „prawem lokalnym” we wspólnocie.

Blisko 30-proc. podwyżka cen wody następstwem inwestycji
Autor: INTERIA.PL/PAPDodano: 13 stycznia 2011r.
   Łącznie o ok. 28 proc. wzrosną od z początkiem lutego w Bytomiu opłaty za wodę i odprowadzanie ścieków.
Gdyby nie remonty, można byłoby spodziewać się poważnych awarii.
Przedstawiciele spółki wodociągowej wskazują, że przyczyną są koszty związane z zakończonym niedawno unijnym projektem za ponad 350 mln zł.
Dotąd mieszkańcy miasta płacili za metr sześcienny wody 4,82 zł brutto, a za odprowadzenie tej samej ilości ścieków 5,98 zł brutto (łącznie 10,80 zł brutto). Po podwyżce ceny te wzrosną odpowiednio do 5,41 zł brutto i 8,52 zł brutto (łącznie 13,93 zł brutto). Wartości netto - po podwyżce - to 5,01 zł za metr wody i 7,89 zł za metr ścieków (łącznie 12,90 zł).
W czwartek Bytomskie Przedsiębiorstwo Komunalne przedstawiło przyczyny podwyżki. Jak powiedziała PAP Agnieszka Klich z tej firmy, wzrost opłat jest bezpośrednim następstwem przejęcia przez spółkę ogromnego majątku, który powstał w ramach realizowanego od 2006 r. we wszystkich dzielnicach miasta unijnego projektu za łącznie ponad 350 mln zł.
O skali projektu świadczy fakt, że gdybyśmy połączyli w ciąg wszystkie ułożone w jego ramach rury, sięgnęłyby one z Bytomia aż do Wrocławia. Cały ten majątek otrzymaliśmy naraz. Na wysokość nowej taryfy wpłynęły związane z nim odpisy amortyzacyjne i podatek od nieruchomości - stanowią one 83,6 proc. wzrostu ceny - wskazała Klich.
W 2011 r. całość kosztów amortyzacji w bytomskiej spółce wyniesie ok. 26,6 mln zł, z czego ponad 14 mln zł wynika z unijnego projektu. W ub. roku koszty te wyniosły ponad 17 mln zł, a w 2009 r. prawie 12,5 mln zł. W tym roku spółka zapłaci też miastu 8,6 mln zł podatku od nieruchomości, z czego prawie 5 mln zł to podatek związany z realizacją unijnego projektu.
Tego nie da się rozłożyć w czasie. Taryfa określana jest według bardzo szczegółowych wytycznych ujętych w ustawie i rozporządzeniu ministra. Pocieszeniem jest tylko to, że w przyszłym roku, jeżeli nastąpi jakakolwiek kolejna podwyżka, może ona wynikać już tylko z inflacji - wskazała Klich.
Zdaniem wodociągowców z Bytomia, podobne projekty trzeba realizować, by nadganiać zaległości sięgające 50 lat. Dotąd w Bytomiu nieskanalizowane były całe dzisiaj szybko rozbudowujące się dzielnice, jak Stolarzowice. Gdyby nie remonty, w najbliższym czasie można byłoby spodziewać się poważnych awarii całych kluczowych odcinków sieci.
Ale podobne inwestycje, np. w Tychach, dzięki różnym działaniom miejskich spółek, udało się uniknąć znacznych podwyżek dla mieszkańców.
Z symulacji na ten rok wynika, że mimo planowanej od lipca podwyżki - również związanej m.in. z zakończeniem unijnego projektu kanalizacyjnego za 135 mln euro - cena za metr ścieków dla mieszkańców nie przekroczy w tym mieście 5 zł.
Niestety w Polsce nie ma takich przepisów, z których korzysta np. Barcelona, likwidując podatek od nieruchomości za kanalizację. Wysoka wartość inwestycji w Polsce przełoży się więc na wysoką amortyzację i wysokie podatki od nieruchomości. Czym większy podatek i czym większa amortyzacja, tym większe będą podwyżki w taryfie.

W jaki sposób przekształcić prawo wieczystego użytkowania w prawo własności nieruchomości?
Autor: Tomasz ĆwiekDodano: 23 grudnia 2010r.
   W związku z coraz częstszymi podwyżkami opłat z tytułu wieczystej dzierżawy gruntu (taka forma "własności" gruntu towarzyszy bardzo często właścicielom mieszkań komunalnych) uchwalanymi w dużych aglomeracjach, Zrzeszenie Bytomskich Zarządców przypomina iż sprawę tą reguluje ustawa z dnia 29 lipca 2005r. o przekształceniu prawa wieczystego użytkowania w prawo własności nieruchomości (Dz.U.z 2005r. nr 175 poz. 1450 z późn. zm).

Szczególnie istotne są tu zapisy:
Art. 1. Osoby fizyczne będące w dniu wejścia w życie ustawy użytkownikami wieczystymi nieruchomości zabudowanych na cele mieszkaniowe lub zabudowanych garażami (…) mogą wystąpić z żądaniem przekształcenia prawa użytkowania wieczystego tych nieruchomości w prawo własności.

2. Z żądaniem przekształcenia prawa użytkowania wieczystego nieruchomości, o którym mowa w ust. 1, w prawo własności nieruchomości, mogą również wystąpić:
1) osoby fizyczne i prawne będące właścicielami lokali, których udział w nieruchomości wspólnej obejmuje prawo użytkowania wieczystego;

Art. 2. W przypadku osób, o których mowa w art. 1 ust. 2, z żądaniem przekształcenia występują wszyscy użytkownicy wieczyści. W razie braku zgody stosuje się odpowiednio art. 199 Kodeksu cywilnego.

Art. 199. z kolei nakazuje aby uchwała w tym zakresie była podjęta jednomyślnie, tzn. przez wszystkich współwłaścicieli "na tak". Treść tego artykułu brzmi:
"Do rozporządzania rzeczą wspólną oraz do innych czynności, które przekraczają zakres zwykłego zarządu, potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. W braku takiej zgody współwłaściciele, których udziały wynoszą co najmniej połowę, mogą żądać rozstrzygnięcia przez sąd, który orzeknie mając na względzie cel zamierzonej czynności oraz interesy wszystkich współwłaścicieli."

Najemcy lokali gminnych nie powinni rozmawiać z ZBMem?
Autor: Dodano: 8 grudnia 2010r.
   Nieważna jest umowa nieodpłatnego przekazania w użytkowanie spółce komunalnej budynków, mieszkań lub gruntów należących do gminnego zasobu nieruchomości

Takie stwierdzenie, bardzo istotne dla wszystkich gmin, zawarł Sąd Najwyższy w uchwale z 20 października 2010 r. (sygnatura akt - III CZP 70/10). Uchwała wyjaśnia wątpliwość prawną powstałą na tle konkretnej sprawy cywilnej i wiąże formalnie tylko w tej sprawie. Jednakże ze względu na autorytet Sądu Najwyższego jej skutki muszą rozważyć wszystkie gminy, które postanowiły zastosować do należących do nich budynków mieszkalnych i mieszkań we wspólnotach mieszkaniowych takie rozwiązanie jak gmina Bytom.
http://www.net4lawyer.com/openlaw/wikka.php?wakka=UchwalaIIICZP7010&active1=CategoryOrzecznictwo&active2=CategoryOrzecznictwoSaduNajwyzszego&active3=UchwalaIIICZP7010

Linia orzecznicza sądów administracyjnych w sprawie refakturowania kosztów dostawy mediów do lokali właścicieli
Autor: Dodano: 4 listopada 2010r.
   Jak wiadomo, w większości przypadków wspólnoty mieszkaniowe zajmują się nie tylko działalnością statutową polegającą na zarządzaniu nieruchomością wspólną, ale również pośredniczeniem w dostawie towarów (energii cieplnej i wody) i usług (wywozu nieczystości, odprowadzenia ścieków) zakupionych dla właścicieli lokali, z przeznaczeniem na ich potrzeby własne
Z całą pewnością czynności wspólnoty mieszkaniowej polegające na rozliczaniu z właścicielami lokali kosztów dostawy tzw. mediów nie są czynnościami związanymi z utrzymaniem części wspólnej nieruchomości lecz pośredniczeniem w dostawie, wymuszonymi niejako przez takie sytuacje faktyczne, gdy zakup bezpośredni mediów przez właścicieli lokali nie jest możliwy.

Czynności rozliczenia kosztów dostawy mediów z właścicielami lokali traktowane są w ostatnim orzecznictwie sądów administracyjnych w związku z postanowieniami art.30 ust. 3 ustawy o podatku od towarów i usług oraz dyrektywy Wspólnoty Europejskiej 2006/112/WE, jako odsprzedaż usług, z dalszymi konsekwencjami w zakresie refakturowania takiej odsprzedaży.

Przypomnijmy, że w sposób ogólny o takiej sytuacji mówi cyt. przepis ustawy VAT stanowiąc o przypadku, gdy podatnik działając we własnym imieniu, ale na rzecz osoby trzeciej, bierze udział w świadczeniu usług na rzecz osoby trzeciej, co przenosząc do analizowanego pośredniczenia wspólnoty mieszkaniowej w dostawie mediów do lokali właścicieli przejawia się w tym, że wspólnota jako osoba ustawowa działając wprawdzie we własnym imieniu lecz na rzecz właścicieli lokali (jako osób trzecich) świadczy usługi w tym zakresie na rzecz właścicieli lokali.

Z kolei świadczenie usług przez wspólnotę mieszkaniową to w takim przypadku odsprzedaż mediów, która stanowi w świetle wielu orzeczeń sądów administracyjnych przedmiot opodatkowania podatkiem VAT, oznacza dokumentowanie świadczenia usług fakturami VAT wystawionymi przez wspólnotę mieszkaniową na rzecz właścicieli lokali, a więc chodzi o refakturowanie zakupionych przez wspólnotę mediów na właścicieli lokali.

Wybrane orzeczenia sądów administracyjnych:

1.Wyrok WSA w Warszawie z 4 marca 2009 r., sygn. III SA/Wa 2597/08:

Wspólnota tylko pośredniczy w zakupie mediów i rozliczając ten zakup na poszczególne lokale, w rzeczywistości dokonuje odsprzedaży. Taka odsprzedaż mediów właścicielom lokali stanowić będzie przedmiot opodatkowania VAT jako świadczenia usług. W tym też zakresie wystawiane mogą być przez wspólnotę faktury VAT, dokumentujące świadczenie usług na rzecz właścicieli (refakturowanie zakupionych przez wspólnotę mediów na właściciela). W taki oto sposób właściciel ponosić będzie wydatki związane z utrzymaniem jego lokalu, do czego jest zobowiązany na mocy art. 13 ust. 1 ustawy o własności lokali.

2.Wyrok NSA w Warszawie z 20 marca 2009 r., sygn. I FSK 88/08:

Środki uiszczone z tytułu wpłat dokonanych przez właścicieli poszczególnych lokali na utrzymanie tych lokali (zapłata za media) nie są zaliczkami w rozumieniu art. 15 ust. 1 ustawy o własności lokali.

Uzasadniono to:

Zakup przez wspólnotę usług odprowadzenia nieczystości, wywozu śmieci czy dostarczania wody i służących zaspokajaniu indywidualnych potrzeb przez każdego z członków wspólnoty powinien być refakturowany na członków wspólnoty ze wszystkimi konsekwencjami wynikającymi z przepisów o podatku od towarów i usług.

Wspólnota tylko pośredniczy w zakupie mediów „odsprzedając” je poszczególnym właścicielom i rozliczając się z nimi po kosztach, a ponieważ odsprzedaż mediów jest świadczeniem usługi dla podatku VAT, wspólnota musi – na żądanie właściciela wystawić fakturę (Stella Brzeszczyńska, Rozliczanie mediów we wspólnocie mieszkaniowej, Monitor Podatkowy 1/2007).

3.Wyrok WSA w Gliwicach z 2 listopada 2009 r., sygn. III SA/Gl 746/09:

1.Refakturowanie jest pewnego rodzaju odsprzedażą usług w sytuacji, gdy jeden z podmiotów nabywa daną usługę i następnie ją sprzedaje, przy czym sprzedawca nie jest bezpośrednim usługodawcą.

2.Ustawowego obowiązku ponoszenia kosztów zarządu nieruchomością wspólną nie można rozciągać także na lokale, a w konsekwencji przyjmować, iż w przypadku zakupu mediów wspólnota w całości kupuje je dla siebie i sama ze sobą rozlicza. Z tego powodu, że ze względów technicznych niemożliwe jest kupowanie mediów do poszczególnych lokali oddzielnie, wspólnota dokonuje tego zakupu „całościowo” i z tego tytułu od właścicieli pobierane stosowne należności. Wspólnota w tym zakresie działa jako pośrednik, nie kupuje tych mediów dla siebie, lecz działa w istocie w imieniu właścicieli; nawet jeżeli zawiera umowę we własnym imieniu, to w odpowiedniej części jest ona zawarta na rzecz właścicieli. Wspólnota tylko pośredniczy w zakupie mediów i rozliczając ten zakup na poszczególne lokale w rzeczywistości dokonuje odsprzedaży. Taka odsprzedaż mediów właścicielom lokali stanowić będzie przedmiot opodatkowania VAT jako świadczenie usług. Oznacza to, że w tym tez zakresie wystawiane mogą być przez wspólnotę faktury VAT dokumentujące świadczenie usług na rzecz właścicieli ( refakturowanie zakupionych przez wspólnotę mediów na właściciela). W taki sposób właściciel ponosić będzie wydatki związane z utrzymaniem jego lokalu, do czego jest zobowiązany na mocy art. 13 ust. 1 ustawy z 1994 r. o własności lokali.

4.Wyrok WSA w Gdańsku z 29 września 2010 r., sygn. I SA/Gd 589/10 (fragment uzasadnienia):

Nabywcą finalnym towarów i usług świadczonych przez podmioty np. dostarczające wodę czy odprowadzające ścieki i służących zaspokajaniu indywidualnych potrzeb każdego z członków wspólnoty jest nie wspólnota, a każdy z jej członków z osobna. Mamy tu do czynienia z sytuacją, w jakiej wspólnota mieszkaniowa, od której jako od podatnika VAT dokonującego zakupu towarów i usług od podmiotu zewnętrznego (innego podatnika, każdy jej członek jako konsument, nabywa towar i usługę. Zatem zakup przez wspólnotę usług odprowadzania nieczystości, wywozu śmieci czy dostarczania wody i służących zaspokajaniu indywidualnych potrzeb każdego z członków wspólnoty powinien być refakturowany na członków wspólnoty ze wszystkimi konsekwencjami wynikającymi z przepisów ustawy o podatku od towarów i usług. (..)

Podsumowując należy stwierdzić, że rozliczenia za dostarczane media do poszczególnych lokali (rozliczane według rzeczywistych kosztów) nie mają charakteru „rozliczeń wewnątrz wspólnoty” i nie mogą być traktowane jako czynność na rzecz samych siebie, niepodlegająca regulacjom ustawy o VAT (art. 5 ust. 1). Natomiast w przypadku kosztów związanych z nieruchomością wspólną, przez którą rozumie się jedynie grunt oraz część budynku i urządzenia, które nie służą do wyłącznego użytku właścicieli lokali, kwoty te nie podlegają refakturowaniu.

5.Wyrok WSA w Gdańsku z 29 września 2010 r., sygn. I SA/Gd 588/10 – analogiczne uzasadnienie jak w orzeczeniu I SA/Gd 589/10.

Jak widzimy, w kwestii rozliczania dostawy mediów do lokali właścicieli, linia orzecznicza sądów administracyjnych jest w ostatnim czasie jednolita.

Wspólnoty mogą dzierżawić teren za złotówkę rocznie

? Tak ale nie w Bytomiu :(
Autor: www.elblag.wm.plDodano: 3 listopada 2010r.
   Elbląskie wspólnoty od 6 lat mogą wydzierżawiać tereny przyległe do ich domów. Przed wakacjami prezydent podpisał rozporządzenie, na mocy którego każda wspólnota, deklarująca wolę wykonania miejsc parkingowych koło swojego domu, może wydzierżawić "swoją" działkę za złotówkę rocznie plus VAT.
Zbigniew Czerepko, dyrektor Zarządu Budynków Komunalnych nie ukrywa, że miastu zależy na oddawaniu w ręce wspólnot przyległych do budynków działek.
— Zachęcamy do tego już od 6 lat, ale do tej pory podpisaliśmy umowy zaledwie z 25 wspólnotami. Dwanaście kolejnych wniosków jest w realizacji.



Dyrektor mówi, że rozumie opór wspólnot przed przejmowaniem przyległych do ich domów terenów.
— O taką działkę trzeba przecież dbać: kosić trawę, strzyc krzewy, sprzątać, odśnieżać — mówi Zbigniew Czerepko. — Ale z drugiej strony jest to przecież ogromna szansa na zagospodarowanie terenu zgodnie z potrzebami wspólnoty. Nam najbardziej zależy na tworzeniu miejsc parkingowych, bo ich brak jest wielką bolączką w mieście.

Stąd zrodził się pomysł na zachęcenie wspólnot do większej aktywności. Przed wakacjami prezydent podpisał rozporządzenie na mocy którego, każda wspólnota, która zadeklaruje wolę wykonania miejsc parkingowych koło swojego domu, może wydzierżawić "swoją": działkę za złotówkę rocznie plus VAT. Miasto zastosowało jeszcze jedną zachętę.



— Przy okazji urządzania parkingów my możemy wybudować wspólnocie plac zabaw — mówi Zbigniew Czerepko. — Na temat takiego rozwiązania rozmawialiśmy np. ze wspólnotami z wieżowców przy ul. Grunwaldzkiej i z wieżowców przy ul. Malborskiej. Przy Grunwaldzkiej plac zabaw jest już od wakacji. Skończyliśmy też już budowę placu zabaw przy ul. Malborskiej.
Teraz przyszedł czas na ruch wspólnot.
— Wieżowce przy Grunwaldzkiej są już ocieplone, więc oczekujemy, że tamtejsze wspólnoty zmobilizują się, podpiszą z miastem umowę w sprawie wydzierżawienia terenu i wybudują miejsca postojowe. Mieszkańcom z ul. Malborskiej dajemy trochę czasu. Rozumiemy, że oni najpierw muszą wziąć kredyt na termomodernizację swoich bloków i dopiero w dalszej kolejności zająć się nowymi parkingami.

Oby do wiosny?
W ZBK wyliczono, że urządzenie ok. 70 miejsc parkingowych (oczywiście nie z drogiego polbruku) może kosztować ok. 310 tys. zł.
— To nie jest taka zawrotna kwota na trzy duże wspólnoty — mówi Zbigniew Czerepko, myśląc o wspólnotach z al. Grunwaldzkiej. 
Do niedawna wspólnoty, które dzierżawiły od miasta działki przyległe do ich domów, płaciły rocznie 24 gr za każdy metr kwadr. zajmowanej powierzchni.
— Wszyscy zarządcy już wiedzą o wprowadzeniu symbolicznej opłaty za dzierżawę przydomowych działek — zapewnia Zbigniew Czerepko. — Większego napływu wniosków spodziewamy się dopiero po wiosennych zebraniach wspólnot.

Wspólnota może wystawiać faktury na media
Autor: wspolnotamieszkaniowa.plDodano: 8 września 2010r.
   Wspólnota mieszkaniowa jest podatnikiem VAT w zakresie rozliczeń za dostarczane do lokali media i może wystawiać faktury.

Rozliczenia z tytułu zakupu mediów nie mają charakteru rozliczeń wewnątrz wspólnoty

Tak orzekł NSA 5 sierpnia 2010 r. (I FSK 1343/09).

Wspólnota mieszkaniowa ma zawarte z przedsiębiorstwem energetycznym, cieplnym i wodociągowym umowy na dostawę mediów. Na te usługi wystawia właścicielom lokali faktury (refaktury), deklarując VAT należny i odliczając VAT naliczony.

Ponadto wystawia właścicielom faktury na pokrycie kosztów zarządu nieruchomością, opodatkowując je 22-proc. stawką VAT. Deklaruje z tego tytułu podatek należny, a otrzymując faktury od dostawców z tytułu zakupu materiałów i usług mających związek z tymi kosztami, rozlicza VAT naliczony.

Wspólnota zapytała, czy z tytułu czynności zarządzania nieruchomością wspólną i pobierania opłat za dostawy mediów do lokali jest podatnikiem VAT.

Organ podatkowy uznał, że zaliczki wpłacane przez członków na pokrycie kosztów zarządu nieruchomością wspólną i poszczególnych lokali nie są obrotem w rozumieniu ustawy o VAT. Wpłaty te stanowią partycypację w kosztach jednostki organizacyjnej przez jej członków.

Zalanie sąsiada – i co dalej?
Autor: Dodano: 24 sierpnia 2010r.
   Każdy domowy sprzęt dokona kiedyś swojego żywota w mniej lub bardziej spektakularny sposób. Jedne zgasną cichutko, by już nigdy się nie włączyć, inne odejdą z szumem… z szumem wody wyciekającej z ich wnętrza.

1. Woda, jako źródło dobrodziejstw



Każdy z nas nie potrafi wyobrazić sobie życia bez wody. Jej niezwykłe właściwości sprawiają, że człowiek może żyć i czerpać z niej wiele korzyści.



Niegdyś ludzie czerpali wodę z naturalnych strumieni, z rzek, jezior, czy też potoków. Z czasem człowiek postanowił ją okiełznać, budując mosty, tamy, a przy gospodarstwach domowych stawiając studnie.



Systematycznie – wraz z rozwojem techniki – studnie odeszły w zapomnienie, w naszych domach pojawiły się kanalizacje, a wraz z nimi łazienki, kuchnie, toalety.

Niemalże w każdym cywilizowanym domu znajduje się umywalka, toaleta, prysznic czy też wanna. Nikt już nie potrafi wyobrazić sobie życia bez tych udogodnień. Stanowią one ogólnie przyjęte standardy.



2. Zalanie – co z tym fantem zrobić?



Sprzęt gospodarstwa domowego, taki jak pralki, zmywarki; rury, akwaria, niezakręcone krany mogą niekiedy spłatać figla i wyrządzić szkodę, pozwalając wodzie z życiodajnego żywiołu stać się nośnikiem destrukcji. Co zrobić, gdy woda zaleje nam mieszkanie lub – co gorsza – przesiąknie do sąsiada?



Odpowiedź jest niezwykle prosta, gdy przezornie pomyśleliśmy o tym wcześniej i ubezpieczyliśmy siebie oraz swój dobytek przed takim rodzajem zdarzeń. W przeciwnym jednak wypadku sytuacja wygląda znacznie gorzej.



Przeanalizujmy to na prostym przykładzie.



Siedzimy sobie spokojnie w pracy, gdy w pewnym momencie dzwoni zdenerwowany syn. Wrócił ze szkoły do mieszkania, które… zastał całkowicie zalane. Po chwili przyszedł wściekły sąsiad i oznajmił, że zalaliśmy również i jego – świeżo wyremontowane – mieszkanie. Okazało się, że. nasza wysłużona pralka po prostu się zepsuła. Oczywiście, nie powinno się było nastawiać prania i wychodzić z domu, no ale cóż, już się stało. Teraz trzeba pomyśleć jak zrekompensować wszystkie straty.



Podstawowe ubezpieczenie mieszkania nie zawsze rozwiązuje problem. Nie wystarczy polisa ubezpieczeniowa, która chroni przed ryzykiem zalania. W takim bowiem przypadku towarzystwo ubezpieczeniowe pokryje jedynie szkody zalania naszego mieszkania. Natomiast za szkodę wyrządzoną sąsiadowi musimy zapłacić z własnych środków.



Gdyby przytrafiła nam się sytuacja zupełnie odwrotna i to my zostalibyśmy zalani przez sąsiada mieszkającego nad nami, wówczas polisa pokryłaby poniesione przez nas straty.

Tak jednak się nie stało, a my musimy zastanowić się, nad rozwiązaniem problemu. Sprawa staje się oczywista – musimy nastawić się na spory wydatek.



Średnia stawka, jaką zapłacimy za położenie płytek łazienkowych wynosi 30zł/m2 . Załóżmy, że musimy okryć nimi powierzchnię 10 m2, co w sumie daje nam już 300 zł. Nim jednak kafelkarz zabierze się do kładzenia nowych, skuje stare. Koszt skucia wyniesie średnio około 10zł/ m2 , co przy naszej łazience daje sumę 100 zł. Nie możemy również zapomnieć o koszcie zakupu kafelek. Przyjmijmy, że sąsiad nie posiadał zbyt urozmaiconych płytek, więc średnia cena ich zakupu wyniesie 40zł/ m2 . To da nam w sumie 400 zł.



Do tak uogólnionych kosztów należy jeszcze doliczyć wydatek na pokrycie zacieku na ścianie (malowanie), które kosztuje około 15zł/ m2 oraz cenę farby, za którą możemy zapłacić w zależności od koloru i zużytej ilości 50zł lub nawet i więcej. Przy takich założeniach oszacowaliśmy, że pokrycie szkody wyrządzonej sąsiadowi wyniesie mniej więcej 800 zł brutto. Powinniśmy jednak pamiętać, że koszty te będą się różnić w zależności od miejscowości jaką zamieszkujemy, powierzchni jaka zostanie poddana remontowi oraz rodzaju surowców jakie zostaną użyte. Powyższe wyliczenie uwzględnia najmniej skomplikowaną sytuację. Kwota może być i dziesięciokrotnie wyższa, gdy okaże się, że poszkodowany przez nas sąsiad ma łazienkę wyłożoną kaflami niedostępnymi już na rynku. Wtedy nie wystarcza skucie jednej ściany – ale całej łazienki i pokrycie jej całkiem nową glazurą i terakotą. Każde urozmaicenie – typu obudowana wanna, luksfery, podwieszany sufit, to kolejny cios dla naszej kieszeni.



Sytuacja ma się znacznie gorzej, gdy nie posiadamy nawet podstawowej formy ubezpieczenia. Wówczas musimy przygotować się na podwójny wydatek, ponieważ czeka nas remont łazienki zarówno sąsiada, jak i naszej. I trzeba powiedzieć, że jeśli tylko łazienki, to i tak mamy szczęście!



Ten czarny scenariusz nie musi oczywiście się spełnić. Zawsze przecież istnieje jeszcze optymistyczny wariant. Dlatego, gdy ubezpieczamy nasze mieszkanie, bardzo istotne jest, abyśmy zwrócili szczególną uwagę nie tylko na rodzaje ryzyk od których ubezpiecza nas polisa, ale i także na to, czy posiada w swoim pakiecie ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej (OC). Posiadając taki rodzaj ubezpieczenia, nie musimy się już martwić zalaniem sąsiada. Wówczas ubezpieczyciel rekompensuje wszystkie poniesione straty, zarówno przez nas, jak i przez lokatora mieszkającego pod nami.



3. Roszczenia z tytułu odpowiedzialności cywilnej



Roszczenia z tytułu odpowiedzialności cywilnej przedawniają się dopiero po wielu latach. Dlatego, nawet jeśli sąsiad, któremu nieumyślnie zalaliśmy mieszkanie był ubezpieczony i nie wymagał od nas rekompensaty, to jego towarzystwo ubezpieczeniowe i tak kiedyś tego dokona. Dlatego powinniśmy zadbać o to, aby ustrzec się przed takimi niepożądanymi zdarzeniami, bo przecież pralkom zdarza się psuć, a rurom pękać.











Autor: Joanna Wawro

Źródło: www.dom.pl

„Stop dymkowi” na klatce
Autor: Dodano: 18 sierpnia 2010r.
   Intencją inicjatorów projektu ustawy o zakazie palenia jest stworzenie ogólnopolskiego precedensu.
Grupa znajomych, wychodząc naprzeciwko oczekiwaniom mieszkańców bloków, stwierdziła, że trzeba prawnie zakazać palenia w klatkach schodowych czy windach.

Zgłosili już do Rady Miasta projekt uchwały w tej sprawie.
- Mieszkańcy, szczególnie wieżowców, od wielu lat mają problem z palaczami, którzy przebywają na klatkach schodowych, w windach i wiatrołapach. Rozmawiałem o tym z wieloma osobami, które skarżyły się, że nic nie można w tej sprawie zrobić. Przepisy ustanawiane przez poszczególne spółdzielnie mieszkaniowe nie mogą być przez nie w jakikolwiek sposób egzekwowane i nawet interwencja strażników miejskich lub policjantów polega tylko na udzieleniu grzecznego upomnienia słownego. My chcemy to zmienić - podkreśla jeden z inicjatorów projektu Łukasz Łenski.


Razem ze swoimi znajomymi (Julią Barską, Sylwią Konarską, Joanną Siemianowską i Pawłem Byczkowskim) zgłosił do Rady Miasta projekt uchwały. Radni mogą bowiem uchwalić przedkładany projekt na podstawie Ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami palenia tytoniu i wyrobów tytoniowych z 1995 r. Rada Miasta może wyznaczać tzw. „strefy wolne od dymu tytoniowego” w miejscach użyteczności publicznej.


- Dotychczas próby utworzenia tego typu stref lub wprowadzenia zakazu na klatkach schodowych nie powiodły się, gdyż legislatorzy jako „miejsce użyteczności publicznej” nie zakwalifikowali klatek schodowych. Jednak żadne polskie przepisy nie regulują jednoznacznie wyrażenia „miejsce użyteczności publicznej” lub „miejsce publiczne”. Udało się nam znaleźć dokument prawny określający sporne wyrażenie „miejsce użyteczności publicznej”. Jest nim konwencja o zwalczaniu terrorystycznych ataków bombowych, przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych i ratyfikowana przez Polskę. Jeden z jej artykułów stanowi, iż „wyrażenie miejsce użyteczności publicznej oznacza te części m.in. jakiegokolwiek budynku, które są dostępne lub otwarte...”. Niewątpliwie klatka schodowa, piwnica, wiatrołap i winda są częścią budynku - do wiatrołapu lub klatki schodowej, a tym bardziej do windy nikt nie może nam zabronić wejść - są miejscami publicznymi. Wyjątkiem od reguły stanowią budynki będące własnością prywatną osoby fizycznej lub należące do wspólnoty mieszkaniowej - wyjaśniają w uzasadnieniu projektu uchwały jego inicjatorzy.


Radni będą głosować nad tym projektem uchwały 2 września. Jeżeli zostanie on przyjęty, to policjanci i strażnicy będę mogli interweniować na podstawie Ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami palenia tytoniu i wyrobów tytoniowych.


- Powstanie presja na lokatorów palących wyroby tytoniowe na klatkach schodowych, w windach i wiatrołapach. Dym nikotynowy narusza podstawowe prawa człowieka, tj. prawo do wypoczynku czy do ochrony zdrowia. Dotychczas palacze czuli się bezkarni i nie martwili się o zdrowie i wygodę swoich sąsiadów. Intencją wnioskodawców jest także stworzenie precedensu, na podstawie którego inne samorządy terytorialne będą wprowadzały podobne lub identyczne regulacje prawne - twierdzą inicjatorzy projektu uchwały.


Źródło: www.nowosci.com.pl

Kiedy umowa o zarządzanie nieruchomością jest nieważna
Autor: Dodano: 3 lutego 2010r.
   Do zarządzania nieruchomościami, które nie stanowią zasobów skarbu państwa lub jednostek samorządu terytorialnego nie jest konieczna licencja. Wspólnota mieszkaniowa może przekazać zarząd w dowolny, aprobowany przez prawo sposób, np. przez zawarcie umowy zlecenia, czy też udzielenie pełnomocnictwa do dokonywania określonych czynności.

Jednak stroną umowy o zarządzanie ze skutkami wynikającymi z ustawy o gospodarce nieruchomościami winien być zarządca licencjonowany lub przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą w zakresie zarządzania nieruchomościami w rozumieniu art. 184 ust. 3 - w przeciwnym razie umowa będzie nieważna. Takie zapatrywanie przedstawił Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 17 lipca 2007 roku (sygn. akt: III CZP 69/07) .

W uzasadnieniu powyższej uchwały Sąd Najwyższy przedstawił wykładnię przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami dotyczących m.in. zakresu stosowania ustawy, pojęcia zarządzania nieruchomościami oraz określił szczegółowo charakter prawny umowy o zarządzanie i jej skutki.

Przepisy o gospodarce nieruchomościami w zakresie zarządzania mają w szczególności zastosowanie do gospodarowania zasobami skarbu państwa i jednostek samorządu terytorialnego. Nakładają one na te podmioty (o ile samodzielnie nie zarządzają) obowiązek zawarcia umowy o zarządzanie z osobą posiadającą licencję zarządcy nieruchomości lub przedsiębiorcą, który prowadzi działalność w zakresie zarządzania nieruchomościami (w tym drugim przypadku - czynności zarządzania mogą wykonywać jedynie zarządcy licencjonowani).

W sytuacji, gdy właścicielem nieruchomości nie jest taki podmiot, lecz np. wspólnota mieszkaniowa (w której skarb państwa i jednostki samorządu terytorialnego nie mają udziałów) właściciele mogą zarząd zlecić, bądź, np. powierzyć w trybie art. 18 ustawy o własności lokali osobie, która nie posiada licencji i nie należy do ich grona. Ma ona prawo wykonywać wszystkie czynności zawiązane z zarządzaniem. Niedopuszczalne jest natomiast powierzenie zarządzania na podstawie umowy o zarządzanie w rozumieniu ustawy o gospodarce nieruchomościami , ponieważ jest ona zastrzeżona tylko i wyłącznie dla osób z licencją zarządcy lub przedsiębiorców prowadzącym działalność w zakresie zarządzania nieruchomościami, o których mowa w art. 184 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Zarządzanie można zlecić zawierając umowę zlecenie, czy nawet udzielając pełnomocnictwa do wykonywania czynności określonego rodzaju.

Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na szczególny charakter umowy o zarządzanie w rozumieniu u.g.n. wskazując na jej specyficzny charakter i uznając, że należy ona do kategorii umów nazwanych. Skuteczne jej zawarcie wiąże się ze spełnieniem wymogów określonych w tej ustawie. W szczególności winna być sporządzona na piśmie - pod rygorem nieważności. Nie zostanie więc zawarta w sposób dorozumiany, ponadto należy w niej określić wynagrodzenie zarządcy lub sposób jego ustalenia, zawrzeć oświadczenie o posiadanym ubezpieczeniu od odpowiedzialności cywilnej. Najistotniejszą sprawą jest jednak to, że taką umowę mogą zawrzeć jedynie: zarządca licencjonowany lub przedsiębiorca w rozumieniu art. 184 ust. 3 u.g.n. z właścicielem nieruchomości, wspólnotą mieszkaniową lub inną jednostką organizacyjną posiadającą prawo do nieruchomości,

Wspólnota mieszkaniowa w nieruchomości, w której jednostki samorządu terytorialnego lub skarb państwa nie posiadają udziałów, nie ma obowiązku zawierania umowy o zarządzanie. Wskazane jest jednak, aby to uczyniła, jeżeli ma na celu osiągnięcie skutków wynikających z ustawy o gospodarce nieruchomościami, takich jak odpowiedzialność zawodowa, ograniczenie zarządcy w czerpaniu korzyści z zarządzania nieruchomością, obowiązek stosowania przez zarządcę standardów zawodowych i zasad etyki, wykonywania czynności zarządzania ze szczególna starannością, właściwą dla charakteru działalności zarządcy.

Podkreślenia wymaga, że powierzenie zarządzania zarządcy licencjonowanemu nie zawsze gwarantuje, iż ten poniesie odpowiedzialność zawodową z tytułu niedopełnienia obowiązków. Warunkiem takiej odpowiedzialności, jak również doprowadzenie do innych wynikających z ustawy o gospodarce nieruchomościami skutków, jest zawsze zawaracie umowy o zarządzanie nieruchomością w rozumieniu u. g. n.

źródło:
zarzadca portal informacyjny

Zmiana sposobu zarządu w małej wspólnocie
Autor: Anna KondrasiukDodano: 3 lutego 2010r.
   Jeżeli do wyodrębniania lokali w małej wspólnocie dochodzi sukcesywnie, w pierwszym akcie notarialnym można przyjąć, że zarząd nieruchomością wspólną sprawowany będzie na zasadach wynikających z rozdziału IV ustawy o własności lokali. W ten sposób możliwe jest wyłączenie stosowania podstanowień kodeksu cywilnego dotyczących sposobu podejmowania decyzji i skuteczne wyłączenie zasady jednomyślności. Zmieniony sposób zarządu będzie miał zastosowanie również wobec kolejnych nabywców lokali.

Dewloperzy często umieszczają w umowach o ustanowieniu odrębnej własności lokali zapisy dotyczące sposobu zarządu, jednak zwykle czynią to w tzw. dużych wspólnotach w celu powierzenia jego sprawowania zarządcy. Podstawę takich działań stanowi art. 18 ustawy o własności lokali, przepis ten ma także zastosowanie do wspólnot mniejszych, w których położonych jest mniej niż osiem lokali.

Ustawa o własności lokali z dnia 24.06.1994 r. ma zastosowanie do wszystkich wspólnot mieszkaniowych, niezależnie od ich wielkości, jednakże regulacje związane z zarządem nieruchomością zawarte w rozdziale 4 dotyczą wyłącznie tzw. dużych wspólnot. Przesądza o tym art. 19 tej ustawy: jeżeli liczba lokali wyodrębnionych i lokali niewyodrębnionych, należących nadal do dotychczasowego właściciela, nie jest większa niż siedem, do zarządu nieruchomością wspólną mają odpowiednie zastosowanie przepisy o współwlasności zawarte w Kodeksie cywilnym (art. 199 do 208 kc) i Kodeksie postępowania cywilnego (art. 611 - 616 k.pc.). Małą wspólnotę od dużej w sferze organizacyjnej odróżnia przede wszystkim bezpośredni a więc sprawowany przez samych właścicieli zarząd, podczas gdy w dużej powołany w tym celu organ (zarząd pośredni). Cechuje ją też większy rygoryzm prawny w sferze decyzyjnej, ponieważ do czynności przekarczających zarząd zwykły konieczna jest zgoda wszystkich właścicieli (podczas, gdy w dużych decyduje większość).

Zarząd małą wspólnotą może być zatem bardzo utrudniony, w szczególności w konfliktowych sytuacjach.

W literaturze zgodnie przyjmuje się, że właściciele mogą jednak zmienić wynikający z kodeksu cywilnego sposób zarządu, mogą ustalić reżim wynikający z ustawy o własności lokali. Jest to czynność przekraczająca zarząd zwykły, "niewątpliwie ustalenie sposobu wykonywania zarządu wymaga zgodnego oświadczenia woli wszystkich współwłaścicieli" (por. Prawo rzeczowe Edward Gniewek, C.H. Beck, Warszawa 1997, s. 139).

Jak dalece dopuszczalne jest kształtowamie ustawowego reżimu zarządzania, w szczególności czy właściciele mogą zastąpić zasadę jednomyślności zasadą podejmowania decyzji w sprawach przekraczających zakres zwykłego zarządu większością głosów? Na plan pierwszy wyłania się zatem konieczność ustalenia granic swobody właścicieli. W odniesieniu do zmiany sposobu zarządu zastosowanie ma zasada swobody umów, która ograniczna jest przepisami bezwględnie obowiązującymi, a więc takimi które służą realizacji zasad demokratyzmu, tj. udziału właścicieli w sprawach związanych z zarządem nieruchomością wspólną i prawa do sądu. Poza tym właściciele mogą przyjąć własny, odmienny od ustawowego sposób zarządu nieruchomością wspólną, np, że do spraw związanych z zarządem ich nieruchomością zastosowanie będzie miała w całości lub w części ustawa o własności lokali. Odstąpienie od zasady jednomyślności nie narusza norm iuris cogentis, o ile nastąpi w sposób prawem przewidziany, a więc z poszanowaniem reguł wynikających z art. 18 ust. 1 ustawy o własności lokali. Właściciele lokali w małej wspólnocie mogą zatem zmienić sposób zarządu w umowie o ustanowieniu odrębnej własności lokali albo w umowie zawartej później w formie aktu notarialnego określić sposób zarządu nieruchomością wspólną, a w szczególności mogą powierzyć zarząd osobie fizycznej albo prawnej. W razie sukcesywnego wyodrębniania lokali, na zasadzie art. 18 ust. 2, przyjęty przez dotychczasowych współwłaścicieli sposób zarządu nieruchomością wspólną odnosi skutek także do każdego kolejnego nabywcy lokalu.



W uzasadnieniu wyroku z dnia 13 grudnia 2006 r (sygn. akt: I ACa 589/06) Sąd Apelacyjny w Poznaniu wyraził pogląd, że zmiana sposobu zarządu może polegać na zastosowaniu zasad określonych w ustawie z dnia 24 czerwca 1994 r. począwszy od art. 19.

W uchwale z dnia 7 października 2009 r. (sygn. III CZP 60/09) Sąd Najwyższy przedstawił zapatrywanie, że właściciele lokali w małej wspólnocie mogą poprzez zmianę sposobu zarządu dopuścić możliwość stosowania art. 25 ustawy o własności lokali. Przepis ten umożliwia zaskarżenie decyzji ogółu właścicieli, na zmodyfikowanych niż wynikające z art. 202 i 199 kodeksu cywilnego zasadach (inne podstawy, ustalenie 6-cio tygodniowego terminu).

źródło:

Portal Informacyjny "zarzadca"

Nowy przelicznik wskaźnika powierzchni odtworzeniowej
Autor: UWDodano: 7 stycznia 2010r.
   Wskaźnik przeliczeniowy kosztu odtworzenia 1 m2 powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych w I kwartale 2010 wynosi dla Bytomia 3 323,00 zł

źródło: http://www.katowice.uw.gov.pl/news/komunikaty_i_informacje/st:1/idn:3328.html

wzrasta cena wody
Autor: Dodano: 4 stycznia 2010r.
   Radni poparli wniosek o podwyżce cen wody dla Bytomia w tym roku i od od 1 lutego 2010 wzrosną ceny o 1,51 zł, co oznacza 16,2 % podwyżki. Za 1m3 wody zapłacimy 4,82 zł, natomiast za 1m3 ścieków - 5,98 zł. Razem: 10,80 zł.
więcej na http://www.bytom.pl/pl/10/1262261317/4

I rok funkcjonowania Zrzeszenia
Autor: Tomasz ĆwiekDodano: 14 grudnia 2009r.
   Już od roku pomagamy mieszkańcom naszego miasta w przywrócenia kamienicom Bytomia ich dawnej świetności. Udaje się to na razie realizować na kanwie wspólnot mieszkaniowych zarządzanych przez prywatnych zarządców. Ale jesteśmy dobrej myśli, że nasz głos i w kancelarii Prezydenta i Prezesa ZBM i Kompanii Węglowej jest i dla tych instytucji coraz bardziej słyszalny, co pozwoli realizować bardziej przemyślane działanie ku radości mieszkańców.

Fundusz remontowy nie na ogrodzenie
Autor: Robert HorbaczewskiDodano: 19 listopada 2009r.
   Wspólnota mieszkaniowa w Radomiu podjęła uchwałę o przeznaczeniu środków zgromadzonych na funduszu remontowym w 2009 r. na sfinansowanie dokumentacji technicznej nowego ogrodzenia nieruchomości oraz robót związanych z tą inwestycją.

Sąd Okręgowy w Radomiu na skutek skargi jednego z członków wspólnoty stwierdził, że uchwała jest niezgodna z art. 14 ustawy o własności lokali. Uzasadnił, że wydzielenie odrębnego funduszu na cele remontowe, na które właściciele uiszczają zaliczki, skutkuje tym, że środki tam zgromadzone nie mogą zostać wydatkowane na inne cele niż pokrycie wydatków i ciężarów związanych z utrzymaniem nieruchomości wspólnej. Budowa ogrodzenia nie należy natomiast do przedsięwzięć o charakterze remontowym, o którym mowa w art. 14 § 1 ustawy.

Oznacza to, że wykorzystanie środków z funduszu remontowego na inwestycję narusza powołany przepis i godzi w interes wspólnoty. Pozbawia ją bowiem środków zabezpieczonych na utrzymanie nieruchomości.

Sąd wskazał, że nowe ogrodzenie powinno być opłacone z odrębnych środków. Chyba że w uchwale, której podjęcie znajdowało się w porządku obrad, właściciele nieruchomości postanowiliby o przesunięciu części środków bądź całości nadwyżki z funduszu remontowego na cele inne niż remonty. W tej sprawie to jednak nie nastąpiło.

Wyrok utrzymał w mocy Sąd Apelacyjny w Lublinie (sygn. I ACa 456/09).
Rzeczpospolita

Kto powinien sprzątać chodnik ?
Autor: Dodano: 29 października 2009r.
   Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach zobowiązuje właścicieli nieruchomości do sprzątania chodników położonych wzdłuż ich nieruchomości, czyli poza nieruchomością wspólną. Nie zawsze jednak wspólnoty mieszkaniowe poprawnie rozumieją kiedy do tego są zobowiązane, w jakim zakresie mają wykonać ten obowiązek, kiedy są zwolnione z tego obowiązku oraz jakie mogą być konsekwencje jego niedopełnienia

Przepis prawny

Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach mówi, że właściciele muszą dbać o czystość i porządek na swoich nieruchomościach. Należy jednak zwrócić uwagę, że obowiązki właścicieli nieruchomości związane z zapewnieniem porządku i czystości wykraczają poza teren ich posesji. Właściciele nieruchomości zgodnie z brzmieniem art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy są również zobowiązani do utrzymania czystości i porządku przez uprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż ich nieruchomości, przy czym za taki chodnik uznaje się wydzieloną część drogi publicznej służącą dla ruchu pieszego położoną bezpośrednio przy granicy nieruchomości; właściciel nieruchomości nie jest obowiązany do uprzątnięcia chodnika, na którym jest dopuszczony płatny postój lub parkowanie pojazdów samochodowych.

Kogo dotyczy obowiązek sprzątania chodnika

Jak wynika z treści art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy obowiązek sprzątania chodnika dotyczy nie tylko właścicieli nieruchomości w sensie jaki prawo przypisuje temu pojęciu, bo ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach zawiera własną definicję tego pojęcia. Dla potrzeb tej ustawy przez właścicieli nieruchomości należy więc rozumieć także współwłaścicieli, użytkowników wieczystych oraz jednostki organizacyjne i osoby posiadające nieruchomości w zarządzie lub użytkowaniu, a także inne podmioty władające nieruchomością. Ponadto zgodnie z art. 2 ust. 3 ustawy, w przypadku jeżeli nieruchomość jest zabudowana budynkami wielolokalowymi, w których ustanowiono odrębną własność lokali, obowiązki właściciela nieruchomości obciążają osoby sprawujące zarząd nieruchomością wspólną, w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali lub właścicieli lokali, jeżeli zarząd nie został wybrany. Ponadto należy zwrócić uwagę, że powyższy obowiązek dotyczy właścicieli wszystkich nieruchomości bez względu na ich przeznaczenie i sposób użytkowania. Zatem bez znaczenia jest, czy działka granicząca z chodnikiem jest zabudowana czy nie, czy właściciel mieszka na posesji czy nie oraz czy nieruchomość ma charakter mieszkalny lub inny.

Co to jest chodnik

Wielu wspólnotom mieszkaniowym problem sprawia określenie, którą część nieruchomości sąsiedniej mają sprzątać, a zatem co jest a co nie jest chodnikiem. Chodnikiem w rozumieniu ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach jest wydzielona część drogi publicznej służącą dla ruchu pieszego położona bezpośrednio przy granicy nieruchomości. Zatem należy zwróć uwagę, że zobowiązanie do uprzątnięcia błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń nie dotyczy tylko właścicieli nieruchomości, do których granic bezpośrednio nie przylega chodnik. Zdarza się, że do nieruchomości przylega droga, ale nie ma ona chodnika, wówczas powyższy obowiązek nie ma zastosowania w stosunku do właściciela. Niekiedy bywa tak, że ludzie chodzą jakąś drogą przez trawnik i wszyscy wiedzą, że tamtędy można przejść o każdej porze roku i nawet jeżeli przebiega ona wzdłuż granic nieruchomości wspólnej nie można jej uznać za chodnik, bo ustawa wyraźnie stanowi, że chodnikiem jest wydzielona część drogi publicznej.
Paweł Puch
prawnik

www.zarzadcy.com.pl

Zarządcy zostaną bez licencji?
Autor: Danuta OrlewskaDodano: 28 października 2009r.
   Zarządcy zostaną bez licencji?

W niedalekiej przyszłości będziemy potrzebować większego grona zarządców

Znaczenie zarządzania nieruchomościami w gospodarce narodowej, wpływ zmian własnościowych w spółdzielniach mieszkaniowych na system zarządzania, wykonywanie zawodu zarządcy zgodnie z tzw. dyrektywą usługową Unii Europejskiej - to główne tematy Kongresu Zarządców Nieruchomości, jaki odbył się przed kilkoma dniami w Krakowie. Kongres zorganizowała Polska Federacja Zarządców Nieruchomości, Akademia Górniczo-Hutnicza i Małopolsko-Śląskie Stowarzyszenie Budowniczych i Zarządców Nieruchomości przy współudziale kilku instytucji i stowarzyszeń.

Zarządca - zawód z perspektywą


Z analizy przeprowadzonej przez prof. Leszka Kałkowskiego z Wyższej Szkoły Ekonomii i Informatyki i dr. inż. Władysława Rydzika z Instytutu Rozwoju Miast wynika, że działalność zarządców kosztuje rocznie 78 mld zł, a koszty zatrudnienia w tej branży wynoszą 9,3 mld zł. Stanowi to 4,5 proc. wartości produkcji globalnej kraju, co umieszcza ten dział usług na 4. miejscu po przemyśle produktów spożywczych (171 mld), budownictwie (147 mld) i produktach rolnictwa (70 mld). Zatrudnienie w tym dziale usług szacuje się na 240 tys. osób, a w niedalekiej przyszłości będziemy potrzebować jeszcze większego grona specjalistów.

Dr Marek Stańko z Uniwersytetu Śląskiego, mówiąc o aktualnych problemach zarządzania nieruchomościami przez spółdzielnie mieszkaniowe, stwierdził, że nowelizacja ustawy z 14 czerwca 2007 r. o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz o zmianie niektórych ustaw spowodowały konieczność odmiennego spojrzenia na dotychczasowe funkcje spółdzielni mieszkaniowych, także w stosunku do zarządzanych przez nie nieruchomości. Spółdzielnia nie zarządza już jednolitą masą majątkową, mieniem spółdzielczym, ale poszczególnymi nieruchomościami (w wyniku przekształceń własnościowych); staje się typowym zarządcą cudzych nieruchomości. W takim przypadku umowa o zarządzanie nieruchomością musi być zawarta z licencjonowanym zarządcą i to pod rygorem nieważności. Spółdzielnie będą więc zatrudniać fachowców.

Unijnie, znaczy bez barier

Kazimierz Jurek z Europejskiego Instytutu Nieruchomości, przewodniczący Komisji Prawnej PFZN, i dr Marek Majchrzak ze Szkoły Głównej Handlowej, prezydent PFZN, przewodniczący Państwowej Komisji Kwalifikacyjnej ds. licencji i uprawnień zawodowych mówili podczas kongresu o wykonywaniu zawodu zarządcy nieruchomości w świetle tzw. dyrektywy usługowej UE. Do końca 2009 r. wszystkie kraje unijne zostały zobowiązane do wdrożenia przepisów dyrektywy (z 12 grudnia 2006 r.) o usługach na rynku wewnętrznym. Jej idea zmierza generalnie do likwidacji barier i przełamania nagminnego utrudniania przez państwa członkowskie dostępu do własnego rynku usług podmiotom z innych krajów UE. Celem dyrektywy jest również zwiększenie swobody gospodarczej i wprowadzenie uproszczeń w procedurach związanych z rozpoczęciem i prowadzeniem działalności, a także likwidacja możliwie największej liczby koncesji, zezwoleń, wpisów do rejestrów prowadzenia działalności itp.

Pośrednicy, rzeczoznawcy i zarządcy obawiają się właśnie tych zmian. Dyrektywa usługowa dotyczy jednak przede wszystkim działalności o charakterze gospodarczym, a nie potwierdzania kwalifikacji zawodowych, co ma miejsce w przypadku zawodów regulowanych przepisami ustawy o gospodarce nieruchomościami.

Zarządcy będą lobbować.
Dostosowywanie polskiego prawa do wymogów unijnych odbywa się, niestety, w dużym pośpiechu, co może skutkować różnymi konsekwencjami. Projekt ustawy o działalności usługowej, przygotowywany przez Ministerstwo Gospodarki, został przedstawiony w wersji roboczej dopiero po około 2,5 roku od ogłoszenia dyrektywy, na wiosnę 2009 r. i od razu wzbudził krytykę wielu środowisk gospodarczych i zawodowych. Także przedstawiciele zawodów związanych z rynkiem nieruchomości wystąpili z licznymi interpelacjami i petycjami.

Cztery federacje grupujące wszystkie zawody związane z nieruchomościami powołały oficjalny zespół lobbingowy. - Zwracaliśmy m.in. uwagę na specyficzny charakter działalności usługowej wykonywanej przez zarządców czy innych specjalistów działających na rynku nieruchomości - wyjaśniali prelegenci, relacjonując podczas kongresu przebieg tych prac. \\\"Usługa to nie jest towar, który można przed zakupem obejrzeć. Decyzja o zawarciu umowy o usługę jest silnie związana z zaufaniem klienta do usługodawcy. Na to zaufanie potrzebne są gwarancje. Dotychczas taką gwarancję dają licencje i uprawnienia zawodowe. Są one potwierdzeniem kwalifikacji osoby, która tę usługę będzie wykonywała i którą obowiązuje ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej na okoliczność wykonywania czynności zawodowych. Zaufanie klienta opiera się na fundamencie wiedzy usługodawcy potwierdzonej dyplomami wyższych uczelni, świadectwami ukończenia studiów podyplomowych i półroczną praktyką. Stoimy na stanowisku, że jeżeli odstąpimy od licencji, czyli wymagań kwalifikacyjnych, ochrona konsumenta pozostanie tylko w sferze deklaracji. Ministerstwo Infrastruktury podziela nasz pogląd, że nie ma żadnych powodów, by licencje zawodowe miały być zlikwidowane przy okazji wprowadzenia ustawy o działalności usługowej\\\".

źródło: http://biznes.interia.pl/nieruchomosci/news/zarzadcy-zostana-bez-licencji,1388300

10-PROC. WZROST RACHUNKÓW ZA CIEPŁO W 2009R. TO DOPIERO POCZĄTEK PODWYŻEK
Autor: IGNDodano: 12 października 2009r.
   Z danych Urzędu Regulacji Energetyki wynika, że rachunki z ciepłowni wzrosną średnio o 10 proc. w tym roku. A przepisy unijne o ograniczeniu emisji zanieczyszczeń wymuszą kolejne drastyczne podwyżki – pisze „Rzeczpospolita”.
od 2013 r., kiedy zaczniemy płacić za kupno uprawnień do emisji CO2 – powiedział „Rzeczpospolitej” Bogusław Regulski, wiceprezes Izby gospodarczej Ciepłownictwo Polskie. Jak wynika z szacunków IGCP, ceny ciepła w 2013 r. mogą skoczyć od 5 do nawet 34 proc. w stosunku do obecnych taryf.

źródło: IGN

Wsparcie dla wspólnot mieszkaniowych
Autor: Dodano: 9 września 2009r.
   Habitat for Humanity (HfH) to międzynarodowa pozarządowa organizacja, której celem jest pomoc niezamożnym rodzinom w wybudowaniu własnego mieszkania. Działa w około 100 krajach, w których zbudowała ponad 300 tysięcy domów. Habitat for Humanity znaczy w dosłownym tłumaczeniu „środowisko naturalne dla ludzkości”, a środowiskiem takim były dla człowieka na przestrzeni wieków domy i mieszkania.
Organizacja pomaga rodzinom, które nie mają mieszkania lub mieszkają w warunkach gorszych niż przyjęte w danym kraju za normalne, a niskie zarobki uniemożliwiają im samodzielne rozwiązanie problemu mieszkaniowego. W Polsce pomoc kierowana jest do osób, których dochody kształtują się na poziomie niższym niż 70% średniego dochodu na rodzinę w danym regionie. Osoby, które chcą otrzymać pomoc Habitat for Humanity, muszą wyrazić gotowość do pomocy przy budowie swojego mieszkania oraz mieszkań innych rodzin habitatowskich. Spłacają także koszt mieszkania w nieoprocentowanych ratach miesięcznych przez 20 lat. W Polsce pomoc uzyskało dotychczas ponad 150 rodzin, budowane i remontowane są kolejne domy.

Cały artykuł dostępny w siedzibie Zrzeszenia

Nie będzie już taniego wykupu mieszkań zakładowych
Autor: Adam MakoszDodano: 17 sierpnia 2009r.
   Trybunał Konstytucyjny uznał, że umożliwienie tańszego wykupu mieszkań zakładowych zbyt ingeruje we własność spółdzielni mieszkaniowych. Teraz o kosztach wykupu będą decydowali spółdzielcy.
Trybunał Konstytucyjny uznał, że umożliwienie tańszego wykupu mieszkań zakładowych zbyt ingeruje we własność spółdzielni mieszkaniowych
Zarządy spółdzielni od 27 lipca 2009 r. mogą zarabiać na osobach, które chcą nabyć odrębną własność lokali wybudowanych z funduszy socjalnych byłych przedsiębiorstw państwowych – zadecydował Trybunał Konstytucyjny.
Obowiązujący do 27 lipca 2009 r. art. 48 ust. 3 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych umożliwia tańsze nabycie prawa własności spółdzielcom wynajmującym lokale wybudowane przez ich zakłady pracy lub inną jednostkę organizacyjną.
Jeśli spółdzielnia otrzymała mieszkanie nieodpłatnie, to wnioskujący o przeniesienie prawa własności najemca powinien pokryć koszty dokonanych przez nią nakładów koniecznych przeznaczonych na utrzymanie budynku, w którym znajduje się lokal. Musi też spłacić zadłużenie wynikające z umowy najmu.
Artykuł 48 ust. 3 został zakwestionowany przed Trybunałem przez posłów lewicy, którzy uznali, że wyłącza on swobodę rozporządzania przez spółdzielnie przysługującym im prawem własności. Pogląd ten znalazł uznanie wśród większości sędziów Trybunału. Ich zdaniem umożliwienie tańszego wykupu najemcom byłych lokali zakładowych to zbyt daleka ingerencja we własność prywatną.
Jak stwierdził Trybunał, poprzez konieczność stosowania takich zasad uwłaszczeń spółdzielnia pozbawiona została swobody podjęcia decyzji o zbyciu własności lub zachowaniu jej w swoim ręku oraz odebrano jej wpływ na to, komu przypadnie własność lokalu. Ograniczono jej możliwość oddziaływania na ustalenie wysokości świadczenia pieniężnego przysługującego za utraconą własność. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego doszło więc do naruszenia istoty prawa własności poprzez wprowadzenie ograniczeń dotyczących podstawowego uprawnienia składającego się na treść tego prawa. Ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych od 27 lipca 2009 r. umożliwia spółdzielniom podejmowanie decyzji o wysokości opłat związanych z wyodrębnieniem własności byłych lokali zakładowych. Nie oznacza to, że nie mogą oni podjąć uchwały, w której zadecydują o kontynuowaniu dotychczasowych zasad nabywania własności do takich mieszkań.
Źródło: GP

Wolno wybudować dom przy granicy działki sąsiada
Autor: Arkadiusz JaraszekDodano: 17 sierpnia 2009r.
   Inwestor może wybudować dom nawet 1,5 metra od sąsiedniej posesji. Gdyby chciał postawić tzw. bliźniak, to musi mieć on taką samą wysokość i szerokość jak budynek na sąsiedniej posesji.

Osoby, które planują budowę domu, mogą postawić go nawet w odległości 1,5 metra od działki sąsiada. To efekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Do tej pory budynek mógł zostać wzniesiony w odległości 4 metrów, jeżeli ściana miała otwory okienne lub drzwiowe, albo w odległości 3 metrów, jeżeli ściana domu była ślepa, czyli była pozbawiona okien i drzwi.
Budowa domu tuż przy sąsiedniej działce lub w odległości 1,5 metra od niej jest możliwa tylko na działkach, których szerokość nie przekracza 16 metrów i tylko w sytuacji gdy zezwala na to plan zagospodarowania przestrzennego lub warunki zabudowy. Ściana domu zwrócona do działki sąsiada nie może mieć jednak żadnych otworów okiennych lub drzwiowych. Jeżeli miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego lub decyzja o warunkach zabudowy nie będą przewidywały takiej możliwości, to nadal budowa domu będzie możliwa w odległości 4 metrów od granicy – w przypadku ściany z otworami lub 3 metrów – w przypadku ściany ślepej.

Bliżej działki sąsiedniej można też budować budynki gospodarcze i garaże. Jeżeli ich długość nie będzie przekraczała 5,5 metra, a wysokość 3 metrów, to mogą one być wzniesione bezpośrednio przy granicy z sąsiednią działką budowlaną lub w odległości nie mniejszej niż 1,5 m ścianą bez otworów okiennych lub drzwiowych.
Zdaniem ekspertów prawa budowlanego tak bliskie sytuowanie budynków od sąsiednich nieruchomości obniży jakość i poziom życia. Nowe warunki sytuowania obiektów budowlanych pozwolą bowiem na zaciemnianie budynków sąsiednich.
Coraz częściej budujemy na przedmieściach w bliskiej odległości od sąsiada, nie dbając o jakość i komfort życia ludzi tam mieszkających. Powoduje to, że powstaje coś w rodzaju slumsów – uważa Adam Kowalewski, przewodniczący Głównej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej.
Jego zdaniem taki sposób zabudowy nieruchomości może doprowadzić do spadku cen domów, bowiem nikt nie będzie chciał mieszkać w tak bliskiej odległości od domu sąsiada.

Nowe przepisy zmieniły także zasady budowy tzw. bliźniaków, czyli obiektów stykających się ścianą z budynkiem na sąsiedniej działce. Do tej pory każdy inwestor, który chciał wybudować tzw. bliźniak, nie musiał konsultować swoich zamierzeń z sąsiadem. Prawo budowlane nie wymagało bowiem, aby oba domy były identyczne. Teraz inwestor, który będzie chciał dobudować dom do już istniejącego, będzie musiał sporządzić taki projekt budowlany, aby ściana jego obiektu idealnie przylegała do ściany obiektu już istniejącego. Wysokość i długość tych ścian będzie musiała być identyczna. W praktyce więc inwestor, który będzie chciał dobudować do parterowego domku kilkupiętrowy dom, nie uzyska warunków zabudowy i pozwolenia na budowę.

Można zostać właścicielem po 20 latach posiadania
Autor: Małgorzata Piasecka-SobkiewiczDodano: 17 sierpnia 2009r.
   Zasiedzenie jest sposobem nabycia własności przez posiadacza, który włada nieprzerwanie nieruchomością. Zostaje on właścicielem po 20 lub 30 latach nieprzerwanego władania nią.
Posiadaczowi samoistnemu do nabycia własności nieruchomości gruntowej, budynkowej i lokalowej wystarczy 20 lat. Natomiast po 30 latach nieprzerwanego władania nabywa własność nieruchomości nawet wówczas, gdy nabył ją w złej wierze. Za nabycie własności nie musi dawać ekwiwalentu poprzedniemu właścicielowi.
Kto może zasiedzieć
Dopuszczalne jest nabycie nieruchomości przez współwłaścicieli w częściach ułamkowych wówczas, gdy stanowiła przedmiot współwłasności. Można zasiedzieć prawo własności lokalu mieszkalnego, który jest przedmiotem odrębnej własności lokalu. Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 6 maja 1980 r. w sprawie sygn. akt III CRN 45/80 opublikowanym w OSNCP 12/80, poz. 240. Sąd uznał, że posiadanie samoistne może mieć miejsce nie tylko wtedy, gdy posiadacz jest przekonany o swoich uprawnieniach właściciela, ale również wówczas, gdy wie, że nie jest właścicielem, ale chce rzecz posiadać w taki sposób, jak gdyby nim był.

Zasiedzenie nie zastąpi aktu



Zasiedzenie jest jednym ze sposobów nabycia prawa własności i dlatego nie może z niego skorzystać osoba, która jest już właścicielem, ale zginął jej akt notarialny, a dla nieruchomości nie jest prowadzona księga wieczysta. Przez zasiedzenie właściciel nie może nabyć także służebności gruntowej oraz prawa użytkowania gruntu, które zostały ustanowione na jego nieruchomości. Nie będzie więc możliwe zasiedzenie wieczystego użytkowania przez posiadacza nieruchomości stanowiącej własność Skarbu Państwa lub gminy, jeżeli nie była ona oddana w użytkowanie wieczyste.



Jeżeli właściciel nieruchomości, przeciwko któremu biegnie zasiedzenie, jest małoletni, to wówczas nie może się ono skończyć wcześniej niż z upływem dwóch lat od uzyskania pełnoletności przez właściciela. Nie można też nabyć w ten sposób rzeczy, która nie może być przedmiotem własności na przykład pokoju w lokalu, który nie stanowi odrębnej własności.
Przedmiotem zasiedzenia jest zawsze ta sama indywidualnie określona rzecz, którą nieprzerwanie włada posiadacz. Bieg zasiedzenia kontynuowany jest tylko do nowej nieruchomości wówczas, gdy została ona przydzielona uczestnikowi postępowania scaleniowego w zamian za dotychczasową nieruchomość objętą scaleniem. Nowa nieruchomość zastępuje dotychczasową, którą do tej pory posiadał uczestnik scalenia.
Posiadanie powinno mieć charakter samoistny, a posiadaczem może być nawet osoba małoletnia. Natomiast objęcie nieruchomości na podstawie umowy dzierżawy stanowi posiadanie zależne. Z kolei małżonkowie mają prawo łącznego współposiadania bezudziałowego składników majątku wspólnego. Zdarza się, że po odziedziczeniu nieruchomości przez kilku spadkobierców jeden z nich włada nią w imieniu własnym i pozostałych. Gdyby z chwilą otwarcia spadku samowolnie zawładnął całą nieruchomością i stał się posiadaczem samoistnym całości, to wówczas początkiem biegu terminu zasiedzenia będzie ten dzień, w którym ujawnił swoją wolę posiadania w sposób jawny dla otoczenia albo został wpisany do księgi wieczystej jako wyłączny właściciel, mimo że było to niezgodne z rzeczywistym stanem prawnym.
Ważne!
Nieruchomość można zasiedzieć bez względu na jej rodzaj oraz osobę właściciela. Może to zrobić każdy zdolny do samoistnego posiadania, mający wolę i świadomość faktycznego władania rzeczą jako właściciel
Źródło: GP

Nareszcie finansowe wsparcie dla lokali socjalnych
Autor: www.mi.gov.plDodano: 10 sierpnia 2009r.
   Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 29 lipca 2009 r.
31 lipca 2009 r. opublikowane zostało rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 29 lipca 2009 r. w sprawie finansowego wsparcia na tworzenie lokali socjalnych
mieszkań chronionych i lokali wchodzących w skład mieszkaniowego zasobu gminy niestanowiących lokali socjalnych (Dz. U. Nr 120, poz. 1001). Przepisy nowego rozporządzenia weszły w życie 1 sierpnia 2009 r.

Przygotowane w Ministerstwie Infrastruktury rozporządzenie bazuje w dużej mierze na rozwiązaniach obowiązującego do końca lipca 2009 r. rozporządzenia Ministra Budownictwa z dnia 15 marca 2007 r. w sprawie finansowego wsparcia na tworzenie lokali socjalnych i mieszkań chronionych (Dz. U. Nr 52, poz. 346, z późn. zm.), dostosowując jednocześnie zawarte w nim regulacje do zmian dokonanych nowelizacją ustawy o finansowym wsparciu tworzenia lokali socjalnych, mieszkań chronionych, noclegowni i domów dla bezdomnych.

Zmiany w rozporządzeniu związane są przede wszystkim z możliwością tworzenia z udziałem finansowego wsparcia także lokali wchodzących w skład mieszkaniowego zasobu gminy niestanowiących lokali socjalnych, podwyższeniem do 30-50 % wskaźników maksymalnego finansowego wsparcia, a także wprowadzeniem możliwości zakupu budynków mieszkalnych tj. podstawowymi zmianami wprowadzonymi ustawą z dnia 12 lutego 2009 r. o zmianie ustawy o finansowym wsparciu tworzenia lokali socjalnych, mieszkań chronionych, noclegowni i domów dla bezdomnych oraz ustawy o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego.

W związku z powyższym skorygowane zostały załączniki do rozporządzenia, w tym przede wszystkim załącznik określający zakres informacji, jakie powinien zawierać wniosek o udzielenie finansowego wsparcia, jak również załącznik określający wzór formularza, na którym dokonuje się rozliczenia faktycznie poniesionych kosztów. Wprowadzono także szereg zmian o charakterze dostosowującym i porządkującym, z uwzględnieniem wniosków z dotychczasowych doświadczeń związanych z realizacją programu. Dostosowano m.in. stosowaną w rozporządzeniu (w tym w załącznikach) terminologię odnoszącą się do wskaźników określających zapotrzebowanie na energię do obecnie obowiązujących przepisów, tj. rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 6 listopada 2008 r. w sprawie metodologii obliczania charakterystyki energetycznej budynku i lokalu mieszkalnego lub części budynku stanowiącej samodzielną całość techniczno-użytkową oraz sposobu sporządzania i wzorów świadectw ich charakterystyki energetycznej (Dz. U. Nr 201, poz. 1240), a także zmienionego rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. Nr 75, poz. 690, z późń. zm.).

treść rozporządzenia

Czy zarządca może naliczyć czynsz za piwnicę oraz miejsce parkingowe?
Autor: Janusz Gdański / Portal Wspólnota Mieszkaniowa www.wspolnotamieszkaniowa.plDodano: 29 lipca 2009r.
   Jestem "prawie" właścicielką mieszkania, tzn. kupiłam mieszkanie od developera, tyle, że nie posiadam jeszcze aktu notarialnego. Pytanie dotyczy podstawy prawnej naliczania czynszu. Razem z lokalem mieszkalnym nabyłam piwnicę i miejsce parkingowe pod "chmurką".
Co jest wyszczególnione w osobnym punkcie umowy kupna jako dodatkowe pozycje umowy. Czy zarządca ma prawo naliczać mi czynsz za piwnicę- powierzchnia piwnicy jest doliczona do powierzchni mieszkania, a także za miejsce parkingowe, które jest już liczone osobno?

ODPOWIEDŹ:

Właściciel lokalu nie płaci czynszu, a jedynie ponosi koszty zarządu nieruchomością wspólną, o których mowa w art. 14 ustawy o własności lokali. Na poczet tych kosztów właściciele lokali są zobowiązani wpłacać comiesięczne zaliczki do dnia 10 każdego miesiąca z góry (art. 15).Wysokość zaliczek określa wspólnota mieszkaniowa uchwałą – nie ustala ich zarządca.

Prawdopodobnie wspólnota uchwaliła zaliczki proporcjonalne do powierzchni lokalu wraz z powierzchnią pomieszczeń przynależnych (piwnicy). Jest to dopuszczalne, chociaż bardziej czytelne byłoby uchwalenie zaliczki proporcjonalnej do posiadanego przez właściciela lokalu udziału w nieruchomości wspólnej (podstawa prawna: art. 12 ust. 2). Jednak – jeśli udziały w nieruchomości wspólnej są określone poprawnie, to oba sposoby są właściwe.

Proszę zapoznać się z treścią uchwał podjętych przez wspólnotę a dotyczących obciążania członków wspólnoty kosztami. Sądzę, że w bezpośredniej rozmowie z zarządcą wszelkie wątpliwości zostaną wyjaśnione.


powered by COMBOY's NEWS